Codzienność skrywa wiele tajemnic

Bywa również niesamowicie zaskakująca. Większość swoich obserwacji dokonuję przebywając z tubylcami, zaprzyjaźniając się z nimi i doświadczając ich normalnego, codziennego życia. Nie przepadam za wyciąganiem pochopnych wniosków i nadmiernym koloryzowaniem, nie cierpię malowania karykatur drugiego człowieka na podstawie źle pojmowanych różnic kulturowych. Jeżeli powiedziałabym, że ja takich błędów nie popełniam, to skłamałabym. Najprawdopodobniej nie zdaję sobie z nich jedynie sprawy. Nie używam ich jednak jako nieodzownego elementu artystycznego w moim warsztacie pisarskim, który ma czytelnika zafascynować i przyciągnąć. Chciałabym jak najlepiej oddać rzeczywistość, którą zastałam i nie krzywdzić innych kultur swoimi nieelastycznymi opiniami. Mimo wszystko nie uniknę pewnych generalizacji i uproszczeń, ale postaram się ostrzec Was jeśli ich używam. Bardzo trudno jest oddawać słowem wszystkie te barwy i ich odcienie, z których stworzony jest człowiek. Jesteśmy istotami prostymi i bardzo do siebie podobnymi, a jednocześnie jesteśmy unikalni, skomplikowani, zmienni, ulotni i krusi. Nie potrafię obserwować drugiego człowieka i się nie dziwić. Nawet starzy znajomi, z którymi zjadłam beczkę soli, potrafią mnie zaskoczyć. Kiedy już myślę, że ich znam na wylot, że jestem w stanie przewidzieć ich akcje, oni mnie zaskakują. To jest piękne i kocham to w ludziach. Bez tej palety barw życie stałoby się nudne! :)

Codzienność zaklęta na plaży
Czasem wystarczy spojrzeć na coś zwykłego z innej perspektywy, aby odkryć piękno otaczających nas drobiazgów.

Z tego powodu zachęcam was do samodzielnego odkrywania codzienności, zachwytu miejscem czy drugim człowiekiem. Zachwyt i dziecięca ciekawość powodują, że nie tracimy chęci życia i pozostajemy młodzi duchem. Najdłużej żyjący ludzie na świecie częstokroć podają te cechy jako gwarancję długiego życia. Zdaję sobie z tego sprawę, że czasami bardzo trudno jest je kultywować, lecz jeśli posiadamy wystarczająco otwarty umysł sprawi to, że po powrocie z podróży nawet swój własny, znany i zbadany dotąd świat, nabierze nowych rumieńców. Otwórzcie się na swoją codzienność. Wbrew pozorom nie jest szara, jedynie musimy odświeżyć nasze nań spojrzenie. To właśnie tych szeroko otwartych w zachwycie i ciekawości oczu Wam z całego serca życzę!

Władywostok: Władca Wschodu

Za Wikipedią: „Nazwa ‚Władywostok’ (ros. Владивосток) została utworzona od słów władać (ros. владеть) oraz wschód (ros. Восток), jako symbol dominacji rosyjskiej na Dalekim Wschodzie.” Nieśmiało marzyłem o podroży koleją trans-syberyjską. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że moja podróż na wschód zacznie się od zwiedzenia jej ostatniej stacji. Całą przygodę zawdzięczam konferencji naukowej ASCO-NANOMAT w dwa tysiące jedenastym roku. Byłem […]

Jak nie wchodzić nad Ala-Köl

Kiedy wreszcie dotarliśmy do Karakol, cieszyłam się, że pobiję swój osobisty rekord wysokości ustanowiony w Gruzji na wysokości 3200 m. Trenowałam przed wyjazdem do Kirgistanu właśnie po to, aby góry nie były mi aż takie straszne. Udało mi się poprawić swoją wydolność, ale nie na tyle, by sprostać czasom wejść zaproponowanych w przewodnikach. Dzisiaj będzie o tym, jak wyglądało nasze […]

Wiosna w Finlandii

Wiosna w Finlandii była moją pierwszą wiosną na obczyźnie oraz najpiękniejszą, jaką kiedykolwiek widziałam. Wszystkie rośliny, kiedy tylko odpuszczą mrozy, kwitną na potęgę, wręcz ścigają się z czasem. Wszak porządne lato w Finlandii trwa bardzo krótko, zaledwie miesiąc, o ile pogoda dopisze. We wrześniu potrafi spaść już pierwszy śnieg. W tym krótkim czasie owoce i nasiona muszą dojrzeć, a to […]

Dwie Nikozje – ostatnia podzielona stolica Europy

W 1974 roku Nikozja, ostatnia podzielona stolica Europy, zostaje rozkrojona na trzy części: grecką, turecką i strefę zdemilitaryzowaną pod kontrolą ONZ. Wszystkie te kawałki oddzielone są od siebie murem i posterunkami militarnymi. W granicach tego muru umieszczono najbardziej łamiący serce fragment całej Nikozji – ruiny domów, kawałki architektury powoli i systematycznie pochłaniane przez naturę. Te niegdyś zamieszkałe strzępy ulic świecą […]

Nowa Zelandia na przekór – nie wszystko jest „100% Pure”

To było moje pierwsze wrażenie po przylocie do Nowej Zelandii – przereklamowana. Poczułam się rozczarowana i naganiana, „jedynie 50 osób dziennie”, „zabookuj chatki na szlaku nawet z rocznym wyprzedzeniem”, „Wielkie Szlaki Nowej Zelandii – musisz to zobaczyć, najpiękniejsze miejsca na świecie”, „Wycieczki po winnicach – nie możesz przegapić”, a do tego bungee jumping i odrzutowe łodzie, na pokładzie których przeżyjesz […]