Warto zwiedzić Ukrainę

Swoją Ukraińską wyprawę rozpoczęliśmy na samym początku kwietnia 2013 roku i jeszcze zanim powróciliśmy z niej wiedziałam, że umieszczę jej opis na swoim podróżniczym blogu. Rozpoczęliśmy, ponieważ wzięły w niej udział cztery osoby – nasi dwaj zaufani znajomi, mój obecnie mąż i ja. Z rozbawieniem nazywaliśmy to podróżą przedślubną, gdyż niedługo po powrocie pobieraliśmy się. Osobiście, o samej Ukrainie przed wyjazdem dowiadywałam się niewiele. Może trochę dzięki temu Ukraina była bardzo pozytywnym zaskoczeniem pod każdym względem: bogactwa naturalnego, ludzi, kuchni, kultury. A oprócz tego okazała się być bardzo tania! Podróżowanie po Ukrainie to strzał w dziesiątkę!

Kilku znajomych opowiadało nam mrożące krew w żyłach historie o tym, że Ukraina jest niebezpieczna. Jestem zdania, że pojedyncze przypadki przestępczości ochoczo nagłaśniane przez media nie są wyznacznikiem bezpieczeństwa danego kraju – i nie pomyliłam się. Ukraińcy są ludźmi chętnymi do pomocy (bezinteresownie!), rozmownymi, otwartymi i przyjacielskimi. Czasami sami podchodzą i zagadują, ponieważ są ciekawi świata, a zwłaszcza Polski, gdyż mają tam dalekie rodziny, z którymi często kontakt jest utrudniony.

Chersonez Sewastopol Krym Ukraina
Spacer w Chersonezie w Sewastopolu

Ukraina to nie tylko Ukraińcy. To również piękne, nietknięte ludzką ręką naturalne przestrzenie i krajobrazy, takie jak Wielki Kanion Krymu czy krymskie góry. To także zabytki architektoniczne i piękne miasta: Kijów, Lwów, Odessa, Sewastopol, Bakczysaraj, Teodozja i wiele innych. To bogata kuchnia, na którą wpływ mieli i Rosjanie, i Tatarzy. Najchętniej zostalibyśmy tam jeszcze dłużej. W tym niesamowitym klimacie każdy znajdzie coś godnego zainteresowania. Niestety, etaty i ich ograniczenia nie pozwoliły nam cieszyć się Ukrainą tak długo, jak byśmy naprawdę tego chcieli. Wiele osób nie docenia uroku Ukrainy, jej swojskiego a zarazem egzotycznego klimatu. Choć jest blisko Polski, to aby przedostać się przez granicę potrzebny jest paszport. Nie jest tak dobrze rozreklamowana jak Czechy czy Słowacja. Wręcz przeciwnie: w mediach co chwila ktoś robi jej antyreklamę. Nie krępuj się, czytaj i zwiedzaj :)

Wodospad na Ukrainie
Wodospad Srebrne Strumienie, Wielki Kanion Krymu

Koszty wyprawy na Ukrainę

Ukraina gościła nas przez dwa tygodnie. Cały ten czas wykorzystaliśmy maksymalnie i nie oszczędzaliśmy na niczym – zazwyczaj obiady jadaliśmy w knajpach, mężczyźni kosztowali codziennie różnych trunków, a ja objadałam się czekoladą. Średni koszt wyprawy na osobę wyniósł nieco ponad 1300zł. Największym wydatkiem był przelot do Kijowa, ale dałoby się tego uniknąć, gdybyśmy wyprawę zaczęli planować wcześniej niż 2 miesiące […]

Lwów o smaku czekolady

Choć tego dnia było dość chłodno, Lwów przywitał nas nader gorąco i słodko. Zanim jednak pozwoliliśmy sobie wpaść w te czekoladowe objęcia, poszliśmy do hostelu, w którym nocowaliśmy także za pierwszym razem, aby zostawić swoje rzeczy. Byliśmy również głodni, więc niezwłocznie rozpoczęliśmy poszukiwania dobrego miejsca na smaczny posiłek. Politechnika Lwowska Niedaleko centrum znaleźliśmy mały bar, w którym było dość wielu […]

Nowoczesny historyczny Kijów

Sprawnie i szybko dolecieliśmy do Kijowa. Niestety, nie dane nam było spędzić w nim więcej niż 12h – wieczorem odjeżdżał nasz pociąg do Lwowa. Z tego powodu postanowiliśmy wykorzystać ten czas możliwie najlepiej, więc rozpoczęliśmy zwiedzanie ukraińskiej stolicy od starego miasta. Pomnik Jarosława Mądrego przy Złotej Bramie Warto wspomnieć o wkładzie, jaki mieli Polacy w powstanie miasta. Do czasu odzyskania […]

Smak wina w Teodozji

W końcu opuściliśmy naszych uprzejmych gospodarzy z Koktebel i wyruszyliśmy do Teodozji, a dokładniej: do twierdzy genueńskiej, która interesowała nas najbardziej. W niedługim czasie dotarliśmy do miasta, wysiedliśmy na dworcu i zaczęliśmy szukać sposobu dostania się do twierdzy. Mapa w GPS nie za wiele pomagała, ale za to miejscowi doradzili nam, którą marszrutkę wziąć i kiedy wysiąść. Marszrutka nie zatrzymywała […]

Ujmujące wzgórza Koktebel

Nasz wyjazd z Ałupki nie przebiegł tak sprawnie, jak się tego spodziewaliśmy. Wyszło na jaw, że nasza przyjazna i sympatyczna Właścicielka jest także osobą skrupulatną. Gdy oddawaliśmy jej klucze, poprosiła ze sobą do mieszkania jedną osobę i przejrzała je. Zakładamy, że chodziło o dobro obu stron – abyśmy my niczego nie zostawili oraz, abyśmy przypadkiem czegoś nie zabrali. Z Ałupki […]