W zatłoczonym japońskim pociągu

Mogłoby się wydawać, że na dworcu kolejowym nie ma niczego, co mogłoby kogokolwiek zachwycić. Co więcej: powinno wiać całkowitą nudą. To w końcu dworzec i pociągi, znamy to. Śmiem jednak twierdzić, że dla bacznego obserwatora jest to niesamowite wykopalisko ciekawych informacji. Dworzec daje możliwość zaspokojenia naukowej ciekawości i studiowania różnych zachowań i przypadków, jakie spotkać można w tych zatłoczonych publicznych miejscach. A wierzcie mi, stacje kolejowe w Japonii są niemal zawsze zatłoczone.


Interesujący rzut oka na japońskie pociągi by Romain Alary

Publiczny transport w Japonii – informacje praktyczne

Zanim przejdę do najciekawszych elementów związanych z japońskim transportem publicznym, chciałabym podzielić się z Wami kilkoma informacjami, które na pewno okażą się przydatne podczas pobytu w Japonii.

Mąż i ja używaliśmy kart Suica, które działają w pociągach i metrze. Są to plastikowe karty prepaid, które można doładować w specjalnych automatach. Działają na tej samej zasadzie co karty metra w Nowym Jorku, lecz w przeciwieństwie do nich są zbliżeniowe. Aby płatność za przejazd została ściągnięta z naszej karty należy spełnić dwa warunki: zbliżyć ją do czytnika znajdującego się na stacji początkowej i tego na stacji docelowej. Czasami karta nie działa poprawnie. Na szczęście wtedy wystarczy podać ją pracownikowi przy wejściu/wyjściu, który ją zresetuje. Suica ma ciekawą promocję dla turystów. Jeżeli przy jej zakupie okaże się paszport, to nie tylko otrzymuje się w promocyjnej cenie kartę – również bilet na Narita Express będzie tańszy.

Jeżeli turysta planuje dużo podróżować na terenie Japonii, to tańszym rozwiązaniem jest zamówienie karty Japan Rail Pass. Taka karta wyrabiana jest w Japonii i potwierdzenie zakupu wysyłane jest wprost do domu zamawiającego. Z tego powodu należy JRP zamawiać z odpowiednim wyprzedzeniem, lecz także i w tej kwestii trzeba zachować umiar, bowiem potwierdzenie ważne jest zaledwie 3 miesiące. Do wyboru są opcje 7-, 14- i 21-dniowa, dla dorosłych lub dzieci, zwykła i na pierwszą klasę. Karta pozwala na nieograniczone podróżowanie po całej Japonii przy pomocy wszystkich pociągów, autobusów i promów spółki Japan Rail. W przypadku metra – karta ważna jest tylko w Tokio i Osace. Można korzystać nawet Shinkansenów, za wyjątkiem dwóch: Nozomi i Mizuho. Suica nie działała na liniach Shinkansen – musieliśmy dokupić osobne bilety :) Dodatkową opcją dla posiadaczy karty Japan Rail Pass jest możliwość dokonania darmowej rezerwacji miejsc.

Specjalne miejsca siedzące
Oznaczenia miejsc uprzywilejowanych (źródło: The Japan Times)

Aby otrzymać kartę należy z dowodem zakupu udać się do punktu obsługi JR. Tam po wypełnieniu odpowiedniego formularza zostanie nam przyznana karta. Biura znajdują się na większych dworcach kolejowych. Pierwsze biuro, z jakim będzie miał szansę spotkać się turysta, znajduje się na lotnisku Tokio Narita.

Shinkansen jest bardzo drogim środkiem transportu – koszty przejazdu porównywalne są do cen biletów lotniczych. Równocześnie jest najszybszy i niemal niezawodny – średnie opóźnienie na pociąg w 2012 roku wyniosło 36 sekund. Dla potencjalnych użytkowników Shinkansena – Japan Rail Pass jest zdecydowanie polecany.

Pociągi i metro w Japonii kursują bardzo często, nawet co 5 minut. Za to pociągi dalekobieżne, ekspresy i Shinkanseny – co pół godziny. Szczegóły zawsze warto sprawdzić w wyszukiwarce połączeń takiej jak ta (jest bardzo dobra i używana przez Japończyków).

Wara od moich majtek!

Mocne wrażenia na japońskim dworcu zaczynają się od schodów ruchomych, gdzie w oczy rzuca się znak z przekreślonym telefonem komórkowym. Wbrew pierwszym skojarzeniom wcale nie chodzi o to, że w tym miejscu nie można używać telefonów komórkowych. Dzięki napisowi w języku angielskim „Watch out for upskirting” wszystkie części układanki zaczynają pasować do siebie. O co chodzi?

Upskirting w Japonii
Znak ostrzegający przed upskirtingiem (źródło: flickr.com)

Japończycy mają słabość do kobiecych majtek. Jest ona tak wielka, że potrafią skorzystać z okazji zrobienia zdjęcia telefonem komórkowym majtek dziewczyny, która ma dość krótką spódniczkę i jedzie przed nimi na schodach ruchomych. Odpowiednio doświadczony fotograf jest w stanie wykonać takie zdjęcie w zwartym tłumie – ofiara nawet nie zauważy.

Jakby tego było mało, niektórzy Japończycy lubują się w bieliźnie… używanej. Można taką nabyć w specjalnych, dobrze ukrytych automatach rozrzuconych po mieście. Osobiście nigdy takiego nie spotkałam, choć widziałam bardzo wiele automatów w Japonii. Muszą być zatem skrzętnie ukryte. Używane majtki można zakupić także na aukcji internetowej. Aukcje internetowe oferują szeroki wybór zarówno pod kątem wzorów, jak i… ilości dni bezustannego noszenia wystawionych majtek. Biznes ten jest tak lukratywny, że majtki wysyłane są nawet z Europy.

W tym momencie możnaby wysnuć wniosek, że wszelkie momenty podwiewania spódniczek w mandze/anime spowodowane są miłością japońskich mężczyzn do majtek. Możliwe, że jest to po części trafny wniosek, jednak moje doświadczenie wskazywałoby także na nieco inne powody. Japończycy są doskonałymi obserwatorami rzeczywistości. Powiewy japońskiego wiatru są także specyficzne w swej naturze. Kilkukrotnie szłam przez miasto w sukience, którą dotąd uważałam za niepodwiewalną – japoński wiatr bez problemu sobie z nią poradził.


Dokument o najszybszym japońskim pociągu – Shinkansen [ENG]

Opóźnienia pociągów w Japonii? Toż to niedopuszczalne!

Na peronie w Japonii pełno jest różnych linii. Jedne, szerokie z wypukłościami, mają wskazywać drogę niewidomym. Pozostałe pokazują gdzie dokładnie zatrzymają się poszczególne wagony pociągu i gdzie znajdą się wejścia do nich. Pociągi zatrzymują się dokładnie w tym miejscu, które wskazują linie. Zawsze. Dzięki tej wiedzy Japończycy z wyprzedzeniem tworzą kolejki do wejścia. Oczywiście, nie bezpośrednio przed wejściem, a z jego prawej i lewej strony, aby nie blokować wychodzących. Dzięki temu, że pociąg zatrzymuje się idealnie w wyznaczonych miejscach, wiele peronów wyposażono w specjalne barierki z automatycznymi drzwiami, które otwierają się jedynie, gdy za nimi stanie pociąg. Także po peronie przechadza się przynajmniej jeden pracownik obsługi. W jakim celu? Ci pracownicy i barierki mają skutecznie powstrzymywać samobójców przed wtargnięciem na tory. Bo oprócz tego, że pociąg jest jednym z podstawowych środków transportu w Japonii, rzucenie się pod jego koła jest również jednym z najpopularniejszych sposobów odbierania sobie życia.

Wśród pasażerów pociągów znaleźć można gospodynie domowe, czasem kobiety idące do pracy, często mężczyzn w czarnych garniturach, białych koszulach i pod krawatem. To pracownicy poważanych firm, zazwyczaj korporacji, w szeregach których spędzą najprawdopodobniej całe swoje życie. Niektórzy z nich, zwłaszcza starsi, do swoich eleganckich, skórzanych aktówkach mają przypięte kolorowe breloczki. Są to prezenty od ich ukochanych dzieci.

Na peronach tłoczą się też dzieci w wieku szkolnym. Mają na sobie różne mundurki, o podobnym fasonie, lecz różnych kolorach. Małe dziewczynki noszą spódniczki za kolano, lecz im dziewczyna starsza, tym z reguły spódniczka staje się krótsza. Starsze dziewczęta spódniczki noszą zazwyczaj przed kolano. Jeżeli jest ona krótsza lub nawet ultra-krótka, jest to znak, że rodzice dziewczyny są dość liberalni i postępowi.

Cały ten tłum zazwyczaj zachowuje się cicho i spokojnie. Do czasu, aż pociąg ma opóźnienie…

Czytanie
Ten obrazek zna już chyba cały świat (źródło: gigalol.pl)

Najbardziej oblegane linie pociągów japońskich w godzinach szczytu kursują co 5 minut. Są doskonale skomunikowane z innymi liniami – wychodząc z pociągu, po drugiej stronie peronu zazwyczaj stoi już przesiadka. Czasami jednak dochodzi do opóźnienia – zazwyczaj wskutek czyjejś nieuwagi (pasażer robi sobie krzywdę) lub akcji policyjnej. Największe opóźnienie, jakiego byłam świadkiem sięgało 12 minut. Jednak już przy 2 minucie zachowanie tłumu zaczęło odbiegać od standardów. Wyraźnie można było rozróżnić, kto spieszy się do pracy. Pracownicy zaczynali uważnie się rozglądać, a ich napięte twarze wyrażały niezadowolenie. W ruch szły telefony komórkowe. Czyżby sygnalizowali, że się spóźnią?

Profesjonalnie jest mieć make-up

Kiedy pociąg już się zatrzyma, rozpoczyna się cicha walka o miejsce siedzące. Nikt się nie przepycha, każdy wchodzi według swojej kolejności. Na zewnątrz pracownicy kolei przypominają, aby zachować szczególną ostrożność przy wchodzeniu do pociągu. W środku wagonu decyduje już bardziej zwinność i szybkość. Zgodnie z zasadą „kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one” postąpiłam jak reszta pasażerów i zdobyłam miejsce siedzące w klimatyzowanym japońskim pociągu. Jednakże, kiedy siadałam na miejscu mój wzrok napotkał spojrzenie Japonki (ok. 40-50 lat), która szła za mną i też wyraźnie polowała na nie. Było w końcu ostatnie. Nie umiem opisać emocji, jakie w tym momencie malowały się na jej twarzy, lecz czułam, że w swojej głowie zabija mnie właśnie na 1000 i 1 sposobów. Wstałam, uśmiechnęłam się i pokazałam jej, że może usiąść. Grzecznie podziękowała, usiadła. Do końca podróży stałam, ale nie żałuję 😉


Jingle z japońskich pociągów – niektóre słyszałam osobiście :)

Mam 165cm wzrostu. Większość Japończyków była ode mnie o pół głowy wyższa, Japonki (choć na obcasach) były zazwyczaj niższe. Wszystkie panie nosiły makijaż – mniej lub bardziej wyzywający. Co mnie bardzo zaskoczyło, wielu mężczyzn w garniturach także miało makijaż na twarzach!

W pociągach można też spotkać bardzo ciekawych ludzi. Najciekawsze cztery główne typy z nich to: zatroskany pomocnik, gadżeciarz, czytelnik i potrzebujący.

  1. Zatroskany pomocnik jest osobą bardzo miłą i przyjazną. Zna dobrze język angielski, dlatego podszedł – nie wstydzi się go używać, jak większość Japończyków (ach, ten ich perfekcjonizm). Trzeba zaznaczyć, że jeszcze nigdy nie podeszła do mnie kobieta: zapewne spowodowane to było głównie nieśmiałością Japonek (o czym w detalu także opowiem). Zatroskanego pomocnika przyciąga Twój wygląd cudzoziemca i mapa metra, albo jakakolwiek inna mapa. Chętnie wszystko Ci wytłumaczy i nawet zaprowadzi do odpowiedniego pociągu. Jeszcze przez chwilę będzie się upewniał, że wszystko w porządku, po czym powróci do swoich spraw.
  2. Gadżeciaż ma na kolanach przynajmniej dwa urządzenia. Zazwyczaj jest to iPhone i konsola PSP. Na jednym gra w gry, słucha muzyki lub ogląda filmiki, z innego w tym samym czasie wysyła wiadomości. Kobiety raczej ograniczają się do jednego urządzenia, ale za to wyposażają je w masę dodatków: zwisające breloczki, nalepki, pokrowiec w kształcie Pikachu. Tak, Pokemony są nadal w modzie 😉
  3. Czytelnik za to standardowo zaczytuje się w mandze. Czasami jednak ta manga nie powinna być czytana w miejscu publicznym. Zdarza się, że takie incydenty zgłaszane są policji, ale nawet taka groźba nikogo nie demotywuje.
  4. Potrzebujący natomiast jest typem, który wyraźnie narusza strefę komfortu kobiety. Tak, ten typ przykleja się tylko do kobiet. Zawisa nad dekoltem i udaje, że nie patrzy, kiedy spojrzy się w jego stronę. Tak naprawdę lustruje biust z ukosa. Jeżeli się przemieścisz, pójdzie za Tobą. Jeżeli usiądziesz, zawiśnie nad Tobą lub usiądzie obok. Wyciągnie książkę i zacznie udawać, że czyta, a tak naprawdę będzie czytał z Twojego dekoltu. Gdy jeden zacznie, zachęca to innych. Nic Ci nie grozi, za wyjątkiem lubieżnych, ukradkowych spojrzeń.

Lekcje dobrych manier można pobierać także w metrze (źródło: metrosnapshot.com)

Zawód – upychacz

Co jednak najbardziej wyróżnia japońską kolej? Są to dopychacze i jingle. Dopychacze to osoby, które dopychają pasażerów, aby zmieścili się do ostatniego tego dnia pociągu. Najtrudniejsze zadanie czeka ich oczywiście w piątek i sobotę wieczorem, jak również w godzinach szczytu. Tych, którzy nie zmieszczą się do wagonu czeka albo wynajęta przestrzeń sypialna, albo spanie na dworcu. Jingle to melodie, które puszczane są na peronach, kiedy zatrzymuje się pociąg. Każda linia ma swój własny. Dodatkowo, w Japonii wprowadzono w godzinach szczytu specjalne wagony wyłącznie dla kobiet. Decyzję tę podjęto w związku z dużą liczbą skarg pasażerek na bycie obmacywaną, gdy wokół panuje tłok.

Pociąg, w który wsiedliśmy, zabrał nas do Odawary, a następnie do Hakone. Serdecznie Was zapraszam do zwiedzania zamku i spaceru bardzo niebezpiecznym szlakiem naturalnym :)


Przydatne linki:

  • Japan Rail Pass – informacje i sprzedaż [ENG]
  • Japan Guide – informacje o biletach z wieloma detalami [ENG]
  • Hyperdia – świetna wyszukiwarka połączeń; podaje ceny i czas przejazdu [ENG]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *